piątek, 6 października 2017
Ślubny - ekspresowy
Witam serdecznie i dziękuję za przemiłe komentarze pod poprzednim postem.
Skrzydła mi urosły - dosłownie :) :) :)
Dzisiaj szybko, zwięźle i na temat. Zupełnie tak szybko jak się robiła ta karteczka.
Oczywiście domownicy zapominają ustawić się w kolejkę i swoje potrzeby zgłaszają na ostatni moment np. w niedzielę po południu a pamiątka ma być na piątek. I co tu zrobić...
Na ambitniejszy haft nie ma czasu, ale coś trzeba wymyślić.
Tym razem padło na szybki hafcik, właściwie haftu było niewiele tylko ścieg za igłą.
Takie słodkie konturki.
Zaczęłam w poniedziałek po południu a kartka była gotowa na środę. Taki ekspres ;)
Popatrzcie.
Pozdrowienia dla wszystkich zaglądaczy.
Życzę udanego weekendu
Ola
piątek, 29 września 2017
Ślubna para i aniołek dla Wojtusia.
Wierzę, że mogą się już Wam nudzić moje kartki.
Właściwie wciąż są takie same, bo i wzory się powtarzają i oprawa jednakowa zwykle bez dodatkowych ozdobników.
Przez to, że w całości jest to ręczna robota można powiedzieć, że są takie same, ale trochę inne :)
Tych, którzy jeszcze nie do końca są znudzeni zapraszam do obejrzenia moich ostatnich wytworków.
Są to dwie karteczki-pamiątki.
Pierwsza, to pamiątka dla dziecka. Pamiątka z okazji chrztu św.
Króluje tutaj minimalizm, który ja bardzo lubię.
Wzór ostatnio bardzo często wybierany, ale ja go lubię, więc nie przeszkadza mi, że haftuję go kilka razy w roku.
Pozdrawiam wszystkich zaglądaczy
Ola
niedziela, 10 września 2017
Mini SAL BB cz. 3
Przyszła pora na pokazanie kolejnej części tego słodkiego obrazka.
Można powiedzieć, że wreszcie, bo chociaż haftuje się go cudownie, to ta część szła mi jakoś wolno. Sama nie wiem dlaczego, może czas wakacji to czas błogiego lenistwa :) Chaga też wyczuła słabe postępy u "swoich" hafciarek i wydłużyła termin ukończenia do 15 września. Całe szczęście ! Widziałam, że nie tylko ja ucieszyłam się z tej decyzji.
Zatem popatrzcie, bez dodatkowych słów.
Przed nami część 4 Salu. Życzę wszystkim przyjemnego haftowania.
Do zobaczenia.
Pozdrawiam.
Ola.
wtorek, 5 września 2017
Urodzinowe pamiątki.
Tak się u mnie dziwnie składa, że jak robię haftowane karteczki, to po kilka na jedną okazję.
Jak jest sezon na chrzciny, to kilka pod rząd.
Jak śluby, to oczywiście nie jedna pamiątka, tylko kilka.
Jak święta i komunie, to wiadomo samo przez się, że karteczek jest wiele.
Teraz pora na urodzinowe karteczki. Oczywiście od razu dwie.
Pierwsza powstała dla mojego Kuzyna, zapalonego wędkarza.
Wybrałam odpowiedni wzorek, wyhaftowałam i przyszyłam złotą rybkę. Dodałam od siebie odpowiednie życzenia i oprawiłam całość w formie kartki.
Teraz wiem, że karteczka będzie zdobić ścianę w jego pokoju. Łezka się zakręciła w oku. Właśnie dla takich chwil warto tworzyć takie małe dziełka.
Drugą karteczkę zrobiłam dla koleżanki z pracy, której nie wiedzieć kiedy, stuknęły okrągłe urodzinki.
Mówiła, że czeka na karteczkę urodzinową, bo ma zamiar ją oprawić i miejsce na nią już ma.
Ewuń, mówisz - masz :)
Wiem, że obdarowani doceniają wkład włożony w realizację tych pamiątek.
Serducho się raduje kochani.
Pozdrawiam serdecznie wszystkich zaglądających na mój blog traktowany ostatnio trochę po macoszemu.
Dzięki za wszystkie komentarze.
Niedługo pojawiam się następną częścią Mini SAL BB.
Ola
sobota, 12 sierpnia 2017
Ślubnie cd.
Dzisiaj z kronikarskiego obowiązku pokazuję kolejną ślubną pamiątkę.
Wzór już kiedyś przeze mnie pokazywany, ale bardzo go lubię i chętnie po niego sięgam.
Pozdrawiam.
Ola
niedziela, 6 sierpnia 2017
Ślubne pamiątki.
Witam po dłuuugiej nieobecności. Aż nie wierzę, że to minęło już tyle czasu od ostatniego wpisu.
Dużo się działo w tym czasie: trochę haftowałam, trochę drutowałam, trochę dopieszczałam ogród, byłam na urlopie, była pogoda i niepogoda (tej drugiej znacznie więcej).
Dzisiaj chcę pokazać dwa ślubne telegramy dla córki mojej przyjaciółki.
Haftowałam oczywiście na lnie, bo jak ostatnio wspominałam zachorowałam na len i co się da haftuję właśnie na nim. Ten obrazek ze stojącą parą młodą haftowałam jedną nitką muliny co jedną nitkę lnu - czyli bardzo drobniutko. Drugi wzorek jest robiony standardowo, czyli dwoma nitkami muliny co dwie nitki lnu.
Ja nieskromnie jestem zadowolona z obu, zobaczymy co powie mama Panny Młodej, która zamówiła te pamiątki. Po raz pierwszy zakupiłam ozdobne kartoniki z okienkami i zapakowałam w nie gotowe kartki. Moim zdaniem znacznie bardziej pasują niż zwykłe koperty. Całość wygląda elegancko.
Popatrzcie i oceńcie
Jakość zdjęć jak zwykle pozostawia wiele do życzenia. Wybaczcie, ale jestem kompletnym ignorantem w fotografii i na dodatek muszę chyba zainwestować w nowy aparat.
Na dzisiaj to wszystko. Myślę, że niebawem się odezwę.
Pozdrawiam. słonecznie
Ola
Subskrybuj:
Posty (Atom)
