Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakładki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakładki. Pokaż wszystkie posty
środa, 3 sierpnia 2016
Haftowana zakłądka.
Ta zakładka powstała jako odskocznia od pamiątek ślubnych i chrzcielnych.
Wybrałam wzorek prosty, mało skomplikowany, jednokolorowy, bo i czasu na haftowanie nie było zbyt wiele. Użyłam lubianej ostatnio przeze mnie kanwy rustikal i nici cieniowanych Ariadna.
Skromnie powiem - mnie się podoba :)
Wybór książki do zdjęć nie jest przypadkowy.
Więcej informacji na pasku bocznym.
~~~~~~~~~~
Lenka skacze na trampolinie
- babciuusiuuu, a gdzie jest ciocia?
- w pracy, niedługo wróci
- hm, bo wies, ja ją musę naucyć skakać, bo ona wcale nie umie
☺ ♥ ☼ ♥
~~~~~~~~~~
Pozdrawiam
Ola
czwartek, 12 lutego 2015
Zakładki
Oczy mnie palą, są jakby spuchnięte i jakby chciały wypłynąć, ale skończyłam na czas i z tego jestem zadowolona.
Jak to zwykle u mnie bywa, na ostatnią chwilę wymyśliłam, że zrobię zakładkę potrzebną na prezent.
Ta powstała pierwsza
i chociaż nie jest brzydka, to stwierdziłam, że trochę uboga.
Trzeba by coś bardziej ambitnego jednak wyhaftować.
No to powstała druga
Ta już jest bardziej wypasiona i co za tym idzie, pracochłonna.
Dałam radę, a co, i to wszystko w pięć krótkich popołudni.
Teraz wiecie dlaczego mi oczy wypływają. Ta mnogość kolorów i mnóstwo konturów dało mi się we znaki. Myślę jednak, że było warto.
Prawdę mówiąc mam dość haftu na jakiś czas, chyba przerzucę się na druty.
Przy nich nie muszę tak oczu wybałuszać. Zresztą dawno żadnej chusty nie było.
Koniecznie muszę to naprawić :) Już kupiłam cudowną włóczkę u Chmurki.
Pozdrawiam całuśnie :)
Ola.
środa, 1 stycznia 2014
Robótkowo zaczęłam.
Jak Wam minęła Noc Sylwestrowa?
Mój M wolałby normalnie iść spać, niż męczyć się :) do 12-tej i później 'rozdziwiać' się na sztuczne ognie, a rano obudzić się niewyspanym.
Czy Wasi Panowie też tak mają, że wyrośli już z zabaw do białego rana?
Jeśli nie, to zazdroszczę.
W dzisiejszym poście - pierwszym w nowym roku nie chciałam być monotematyczna, dlatego będzie różnorodność robótek.
Pokaz otwierają, jak to bywa ostatnio, bransoletki
Szydełko w ręku, to zrobiłam szybciutko zakładeczkę dla Ariadny, która poleciała wraz z wędrującą książką (zakładka poleciała, nie Ariadna)
Na drutach powstaje sweterek dla synowej. Śliczny kolor, prawda?
Oczywiście na swoją kolej czeka zaczęty obrus szydełkowy - jest baaardzo cierpliwy
Naszykowałam sobie włóczek skarpetkowych i będę często Was zarzucać skrętkami i tradycyjnymi skarpetkami. Kto wie , czy tego roku nie ogłoszę ' rokiem skarpety' :))
No, w ten rok weszłam pracowicie robótkowo i oby tak dalej.
Tego bym sobie życzyła.
Dziękuję za odwiedziny, za komentarze, które zostawiacie. Szczególnie za cudowne życzenia noworoczne, które były takie bardzo od Was.
Witam z uśmiechem na ustach trzech nowych obserwatorów.
Proszę - rozgośćcie się.
Pozdrawiam.
Ola.
Mój M wolałby normalnie iść spać, niż męczyć się :) do 12-tej i później 'rozdziwiać' się na sztuczne ognie, a rano obudzić się niewyspanym.
Czy Wasi Panowie też tak mają, że wyrośli już z zabaw do białego rana?
Jeśli nie, to zazdroszczę.
W dzisiejszym poście - pierwszym w nowym roku nie chciałam być monotematyczna, dlatego będzie różnorodność robótek.
Pokaz otwierają, jak to bywa ostatnio, bransoletki
Szydełko w ręku, to zrobiłam szybciutko zakładeczkę dla Ariadny, która poleciała wraz z wędrującą książką (zakładka poleciała, nie Ariadna)
Na drutach powstaje sweterek dla synowej. Śliczny kolor, prawda?
Oczywiście na swoją kolej czeka zaczęty obrus szydełkowy - jest baaardzo cierpliwy
Naszykowałam sobie włóczek skarpetkowych i będę często Was zarzucać skrętkami i tradycyjnymi skarpetkami. Kto wie , czy tego roku nie ogłoszę ' rokiem skarpety' :))
No, w ten rok weszłam pracowicie robótkowo i oby tak dalej.
Tego bym sobie życzyła.
Dziękuję za odwiedziny, za komentarze, które zostawiacie. Szczególnie za cudowne życzenia noworoczne, które były takie bardzo od Was.
Witam z uśmiechem na ustach trzech nowych obserwatorów.
Proszę - rozgośćcie się.
Pozdrawiam.
Ola.
czwartek, 21 lutego 2013
Zakładka.
Zostało mi trochę skarpetkowej włóczki i postanowiłam zrobić coś małego, bo jak wiadomo ja muszę coś dłubać.
Ostatnio spotkałam gdzieś w necie zakładkę na drutach. Pomyślałam, że takiej zakładki to jeszcze nie robiłam i może spróbuję.
I oto jest. Pół godziny roboty. Chwila na upięcie. I nocka na wyschnięcie.
Moja pierwsza zakładka na drutach.
Będzie służyć mojej córce.
Może sobie ją czasami pożyczę, jak naciągnę dobę i znajdę czas na dobrą książkę.
Dzięki za odwiedziny.
Zapraszam częściej. Ola.
Ostatnio spotkałam gdzieś w necie zakładkę na drutach. Pomyślałam, że takiej zakładki to jeszcze nie robiłam i może spróbuję.
I oto jest. Pół godziny roboty. Chwila na upięcie. I nocka na wyschnięcie.
Moja pierwsza zakładka na drutach.
Będzie służyć mojej córce.
Może sobie ją czasami pożyczę, jak naciągnę dobę i znajdę czas na dobrą książkę.
Dzięki za odwiedziny.
Zapraszam częściej. Ola.
niedziela, 3 lutego 2013
Żyć się chce.
Dzisiaj słoneczko zagląda przez okno i dlatego żyć się chce.
Nastroje bardzo pozytywne.
Oto przedsmak wiosny. Narazie na mojej komodzie a nie w ogródku, ale oko cieszy.

Nastroje bardzo pozytywne.
Oto przedsmak wiosny. Narazie na mojej komodzie a nie w ogródku, ale oko cieszy.
Pokażę jeszcze wspomnianą kiedyś zakładkę. Też jest wesoła, zatem pasuje do dzisiejszego wpisu
Wykonałam haft muliną DMC. Większość moich prac wykonuję tymi nićmi. Są gładkie, nie plończą się a przede wszystkim mają połysk, który nadaje robótce elegancki wygląd.
Dziękuję, że do mnie zaglądacie. Zapraszam.
Pozdrawiam cieplutko. Ola.
Subskrybuj:
Posty (Atom)