sobota, 13 stycznia 2018

Choinka 2018 - styczeń.



Witam bardzo serdecznie w pierwszym poście w 2018 roku.
Już minęła połowa stycznia (sama nie wiem kiedy) czas zatem pokazać co robiłam.
W tym roku będę Was męczyć gwiazdkowymi motywami. I to przez cały rok. Nawet latem.

Postanowiłam uczestniczyć w zabawie u Kasi , aby później się nie spinać i nie dziwić, że to już ten czas, że nie zdążę, albo że do wszystkich niestety nie starczy mi kartek.
Oczywiście nie trzeba robić kartek, ale ogólnie - ozdoby gwiazdkowe, jednak musi być wykorzystany haft krzyżykowy. Jestem bardzo ciekawa prac moich koleżanek hafciarek.
Ciekawi mnie co wymyślą, a potrafią być bardzo kreatywne.
U mnie raczej będziecie mogły oglądać kartki.

W styczniu zrobiłam trzy, bo czasu wystarczyło akurat na tyle.
Nie są może bardzo wyszukane, ale są po prostu w moim stylu.

 
Pierwsza - zimowy, biały domek. Bardzo mnie urzekł ten motyw.




Druga - gwiazdkowy wianek.





Trzecia - śnieżynki.




I jeszcze wszystkie trzy razem



UWAGA, uwaga
teraz niespodzianka dla Was, moich wiernych obserwatorów.
Wiele razy pisałyście pod postami, że podobają się Wam moje karteczki i chciałybyście, aby
któraś trafiła do Was. Jest zatem okazja, aby spełnić to życzenie.
Wszystkie osoby, które chcą otrzymać ode mnie własnoręcznie zrobioną kartkę z życzeniami
na Boże Narodzenie 2018, proszę o pozostawienie komentarza pod tym postem. Ja zrobię wszystko, aby chętne osoby otrzymały kartkę. Nikt nie zostanie odrzucony.
Mam nadzieję, że w związku z tą akcją poznam jakieś nowe blogi, na które do tej pory nie trafiłam.
Zatem jeśli chcecie kartkę - piszcie. Ja sukcesywnie będę się do Was odzywać z prośbą o adres.

Za parę dni mój blog obchodzi swoje 5 urodziny, niech zatem akcja "karteczki" będzie moim prezentem dla Was z tej właśnie okazji.

Pozdrawiam serdecznie.
Udanego weekendu życzę.
        Ola.



niedziela, 31 grudnia 2017

Wszystkie dobrego na nadchodzący czas.



Dzisiaj ostatni dzień roku. Wierzyć się nie chce, że ten rok już śmignął.
Nie będę tutaj robić żadnych podsumowań i wyliczanek tegorocznych prac. Chciałam tylko podziękować Wam za kibicowanie mi, za to że zaglądacie i komentujecie, za to że swoimi komentarzami dajecie powera do dalszego działania.

Dziękuję za karteczki i życzenia świąteczne, które otrzymałam.

od Agaty

od Ani Pawanny

od Ani Chranny

Przepraszam, ale mi nie udało się w tym roku wysłać kartek do wszystkich, do których bym chciała. Nie oznacza to, że o Was nie myślałam. Myślałam, i to nawet podwójnie :)
Postanowiłam, że przez cały 2018 rok będę robić karteczki u xgalaktyki, może wtedy będę miała ich wystarczająco. Wiem, że postanowieniami, to różnie bywa, ale mam nadzieję, że w tym postanowieniu wytrwam.

Życzę wszystkim szczęścia i pomyślności w Nowym Roku 2018.
Super pomysłów, udanych prac a przede wszystkim więcej czasu na przyjemności.
Do zobaczenia za rok.
Pozdrowienia.
     Ola.



sobota, 30 grudnia 2017

Mini Sal BB cz 5.


Przyszedł czas, aby pokazać ostatnią część haftu.








Całość prezentuje się imponująco. Pewnie gdybym miała haftować ten obrazek w całości od razu, to dłużyło by się. W częściach było idealnie i terminy dodatkowo mobilizowały.
Zachęcam do zajrzenia na stronę Chagi i obejrzenia prac wszystkich dziewczyn, które brały udział w Salu.
Pozdrawiam.  Do jutra.
       Ola.



wtorek, 26 grudnia 2017

Pyszności pachnące świętami.


Dzisiaj, w drugi świąteczny dzień możemy trochę zwolnić, odpocząć, pooglądać telewizję, poszperać w internecie, odwiedzić blogi, robić to na co mamy ochotę.
Ja chciałabym podzielić się dzisiaj z Wami pysznościami, które udało mi się przygotować jeszcze przed Świętami.

Przepis na nalewkę znalazłam na blogu DIY - zrób to sam

Konfiturą pomarańczową kusiła Ania na swoim blogu.

Postanowiłam wypróbować oba przepisy, tym bardziej, że nie są szczególnie pracochłonne, no i mogą być miłym i smacznym dodatkiem do prezentów lub prezentem samym w sobie.




Nalewkę nastawiłam na 3 tygodnie przed świętami. Kasia pisała, że w takim czasie zdąży się przegryźć.



Miała rację.
Naleweczka - palce lizać. Pachnie i smakuje kompotem z suszu i pomarańczą.
Owocki również do zjedzenia i kto wie, czy nie są lepsze od samej nalewki 😋😄😁






Konfiturka z pomarańczy.... Mmmm, rozmarzyłam się.





Ja jestem łasuchem i mi ona pasuje do wszystkiego: i jako dodatek do bułeczki, i jako dodatek do pieczenia ciast (już czuję smak kruchych ciasteczek z pomarańczowym kleksem), i nawet do wyjadania łyżeczką ze słoiczka, tak do herbatki.
W smaku jest... taka... luksusowa.
Polecam.

Oba przepisy godne są zapamiętania i ja z pewnością będę do nich wracać z wielką przyjemnością.
Wypróbujcie, jestem ciekawa Waszego zdania.

Pozdrawiam światecznie
       Ola





LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...