Pokazywanie postów oznaczonych etykietą serwetki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą serwetki. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 19 kwietnia 2016
Wszystkiego po trochu.
W moich robótkach panuje ostatnio galimatias.
Imam się kilku zajęć na raz, co nie skutkuje doprowadzeniem robótki do końca.
Dzisiaj nie mogę Wam pokazać zbyt wiele, bo hafciki komunijne jeszcze się robią i karteczki z nich będą za ok. tydzień.
Sznurek też na razie leży a ja kwiczę, bo zamówiłam go za mało (jak się okazało) i chwilowo brak interesującego mnie koloru. Jestem niepocieszona :( Buuu.
Dzisiaj mogę pokazać tylko podkładki pod kubeczki zrobione dla kogoś, kogo lubię.
Na komplet podkładek zużyłam po 1 motku bawełny, w każdym kolorze, zakupionej w mojej małomiasteczkowej pasmanterii.
Podkładki to nie jest wielki wyczyn, ale muszę je udokumentować :) a poza tym bardzo lubię je robić. Są miłą odskocznią od innych projektów. Mam nadzieję, że spodobają się obdarowanej. Ja osobiście nie wyobrażam sobie popołudniowej kawki bez tych serweteczek-podkładeczek.
Pozdrawiam gorąco
przyjemnego tygodnia życzę
Ola
piątek, 18 marca 2016
Zawieszki na Wielkanoc.
Na wielu blogach od dawna można spotkać świąteczne hafciki, karteczki, serwetki.
U mnie, jak zwykle wszystko opóźnione.
Plany mam wielkie, że wyhaftuję, że kartki zrobię, że jakieś jajka wyszydełkuję, że ..., że...
No cóż, nie wychodzi mi to za bardzo. Robi się wszystko bardzo powoli.
Póki co, mogę się tylko pochwalić szydełkowymi zawieszkami dla koleżanki.
Przedstawiam kurę w towarzystwie dwóch zajęcy
Zawieszki powstały z kordonka Maxi na szydełku 1,1
Ich wielkość to 20 x 20 cm - kura, oraz 16 x 16 cm - zające.
Myślę, że jeszcze karteczki uda się zrobić :) , to pokażę.
Aha, zrobiłam sobie dodatkowych 6 podkładek sznurkowych i tak mi się wydaje, że to jeszcze nie koniec.
Wszystkiego dobrego życzę w ten przedświąteczny czas
pozdrawiam
Ola.
niedziela, 21 lutego 2016
Konopne podkładki pod kubki.
Będąc ostatnio w markecie ogrodniczym nie mogłam się oprzeć i zakupiłam za śmieszne pieniądze sznurek konopny.
Szybciutko powstały z niego nowe podkładki pod kubeczki.
Czyż nie wyglądają jak z moheru ?
Podkładki mogą również służyć jako serwetki po różne pierdółki, które lubię ustawiać na komodzie.
Spodobało mi się to zestawienie sznurka, orzechowych mebli i słoiczków lub ślimaczków.
Mam jeszcze jeden motek tego sznurka, więc chyba będzie ciąg dalszy szydełkowania :) Powstaną serweteczki na komodę. Też takie małe jak dzisiejsze. Większe mogłyby być zbyt ciężkie i toporne.
Serdecznie dziękuję za odwiedziny, za liczne komentarze, które dodają wiary w siebie.
Witam 2 nowe obserwatorki - zaglądajcie i komentujcie - zapraszam :)
Pozdrawiam
Ola
P.S.
Dla ciekawych
TU możecie zobaczyć co działo się wczoraj w moim miasteczku
sobota, 18 lipca 2015
Kolorowe podkładki.
Powstały z kolorowego sznurka zakupionego w mojej małomiasteczkowej pasmanterii.
Takie podkładeczki robi się szybko i przyjemnie. Są miłą odskocznią od karteczkowych hafcików i drucianych robótek.
Pomyślałam, że będą idealnie pasować do ogrodowej altanki.
U nas kolejny gorący dzień.
Oby tylko burz z gradem i wichurami nie było.
Pozdrawiam.
Ola.
Biorę udział w linkowym party u Diany
http://divianaart.blogspot.com/2015/07/linkowe-party-8.html#comment-form
sobota, 7 marca 2015
Ananasy - jak ktoś lubi.
Po raz pierwszy tą serwetkę zobaczyłam u mistrzyni szydełka - Bean.
Później pokazała ją u siebie nuta.
Byłam nią zachwycona i postanowiłam wtedy, że muszę taką piękną zrobić dla siebie.
Trochę czasu minęło, no i wreszcie mam swój własny bieżniczek długi na 81 cm i szeroki na 17 cm
Z rozpędu zrobiłam jeszcze serwetkę, też z ananaskami. Jej średnica to 38 cm.
Wzór znaleziony w necie.
Z pozostałego kordonka powstał komplet małych serwetek pod kieliszki lub filiżanki.
I na koniec pokażę zawieszkę okienna, którą w gazetce wypatrzyła koleżanka i poprosiła mnie, abym dla niej taką zrobiła. Zobaczymy, czy jej się spodoba. Jeśli tak, to powstanie jeszcze jedna okrągła i jedna prostokątna. Oczywiście jak usztrykuje, to pokażę :)
Zawieszka ma 18 cm średnicy.
Usztywniłam ją Ługą bez rozcieńczania i jest sztywna jak tekturka. Śmiało będzie mogła zawisnąć w oknie.
Witam nowych obserwatorów.
Dziękuję za komentarze pod chustą Echo. Miło mi, że i Wam się podobała.
Pozdrawiam gorąco.
Ola.
piątek, 30 maja 2014
Szydełkowe serwetki i ...
Na wielu blogach zachwycałam się serweteczkami pod filiżankę.
Obiecywałam sobie, że takie zrobię, bo są romantyczne i eleganckie.
Dużo czasu minęło zanim nadszedł wreszcie ten dzień, w którym odkryłam, że dzierga się je szybciutko. Z przyjemnością.
Zgapiłam wzór z bloga u Doroty
Dla siebie jakiś czas temu zrobiłam 1 podkładeczkę ze sznurka
O, taką
Wprawdzie ten komplecik, który pokazuję nie jest mój, bo zrobiłam go w prezencie, ale dla mnie też się zrobi podobny.
Zakochałam się w tych kwiatuszkach :)
Skończyłam także różowe-koralikowe.
Przeważnie nie miałyście pojęcia co to ma być, tylko Iwonka odgadła, że torebeczka.
Torebeczka dla małej dziewczynki miała być różowa w motylki i na tyle duża (mała), żeby schować w niej chusteczkę.
Prawdę mówiąc rozmiar zrobił się sam, bo po prostu ograniczona byłam koralikami.
Zamówiłam tylko 5 paczuszek i w trakcie roboty drżałam czy wystarczy. Nawet dobrze, że nie miałam więcej, bo byłaby zbyt ciężka.
Z racji, że nie miałam wzoru na motylki postanowiłam przytwierdzić je na wierzch.
Sznureczek wkleiłam w końcówki od bransoletek i na kółeczkach zamocowałam do torebki.
Jak na pierwszy raz - myślę, że jest OK.
Ciekawe tylko, czy mała dama będzie zadowolona.
Wszystkim zaglądającym życzę udanego i słonecznego weekendu.
Pozdrawiam.
Ola.
Obiecywałam sobie, że takie zrobię, bo są romantyczne i eleganckie.
Dużo czasu minęło zanim nadszedł wreszcie ten dzień, w którym odkryłam, że dzierga się je szybciutko. Z przyjemnością.
Zgapiłam wzór z bloga u Doroty
Dla siebie jakiś czas temu zrobiłam 1 podkładeczkę ze sznurka
O, taką
Wprawdzie ten komplecik, który pokazuję nie jest mój, bo zrobiłam go w prezencie, ale dla mnie też się zrobi podobny.
Zakochałam się w tych kwiatuszkach :)
Skończyłam także różowe-koralikowe.
Przeważnie nie miałyście pojęcia co to ma być, tylko Iwonka odgadła, że torebeczka.
Torebeczka dla małej dziewczynki miała być różowa w motylki i na tyle duża (mała), żeby schować w niej chusteczkę.
Prawdę mówiąc rozmiar zrobił się sam, bo po prostu ograniczona byłam koralikami.
Zamówiłam tylko 5 paczuszek i w trakcie roboty drżałam czy wystarczy. Nawet dobrze, że nie miałam więcej, bo byłaby zbyt ciężka.
Z racji, że nie miałam wzoru na motylki postanowiłam przytwierdzić je na wierzch.
Sznureczek wkleiłam w końcówki od bransoletek i na kółeczkach zamocowałam do torebki.
Jak na pierwszy raz - myślę, że jest OK.
Ciekawe tylko, czy mała dama będzie zadowolona.
Wszystkim zaglądającym życzę udanego i słonecznego weekendu.
Pozdrawiam.
Ola.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
