wtorek, 29 kwietnia 2014

Koty.

Wielu z nas kocha koty i ma je w swoim domu.
W miniony weekend w moim miasteczku odbywała się międzynarodowa wystawa kotów rasowych.
Jeśli ktoś ma ochotę pozachwycać się kocimi pięknościami, to zapraszam tutaj.
Naprawdę warto zajrzeć.
Pozdrawiam.
Ola.

P.S.
Ostatnia szansa na zapisy tutaj

11 komentarzy:

  1. Same piękności, nie wiedziałabym, który mi się najbardziej podoba. WSZYSTKIE są najpiękniejsze!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię koty moja mama pa śliczna kotkę ,ale do domu to pieska wolę
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Same piękności, mój alergik nie pozwala na trzymanie kota w domu, a szkoda :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś byłam na wystawie kotów rasowych z myślą obejrzenia kota rasy devon rex, bo takiego planowaliśmy kupić. Właścicielka nawet pozwoliła mi wziąć na ręce - nie zapomnę tej miękkiej, delikatnej skórki jego ciałka! Cena przerosła nasze finanse - ponad dwa tysiące za maluszka! Ale mamy trzy inne, które kochamy i które są naszymi pupilkami!
    Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Przez jednego kota kiedyś....boję się kotów, ale też u mojej przyjaciółki jest kot- zwykły dachowiec i tego się nie boję:)!!! Pozdrawiam!!1

    OdpowiedzUsuń
  6. Same piękności:) Kotki kocham, te zwykłe najbardziej,ale u mnie nie chowają się długo. Nie ze względu na psy, tylko jezdnię i samochody, nie wiem dlaczego zawsze idą na łowy w tamtą stronę:( Po tych przykrych zdarzeniach nie mam kota chyba, że się znów przybłąka:) Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  7. Olu, jak tylko nożyce dotrą, mogę odsprzedać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja to wszystkie chcę głaskać, a nie wolno ;(

    OdpowiedzUsuń
  9. O! uruchomiłaś moje bardzo stare wspomnienie. 100 lat temu (na serio bardzo, bardzo dawno temu) trafiłam na takową wystawę jako, dziś nazwalibyśmy tę funkcję wolontariatem. Pożyczyłam mundurek harcerki (bo do harcerzy też nie należałam) i poszłam pilnować porządku, kierować ludzi w odpowiednie miejsce, i ew. pomagać właścicielom kotów - hmmm za kotami nie przepadam, bo się boję ich szalonych pazurów. No, ale słoneczną niedzielę tak spędziłam wtedy. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wpis.
Może nie na każdy odpowiem, ale każdy z uwagą przeczytam.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...