Dzisiaj będzie wysyp kolorowych pętelek.
Część włóczki została zakupiona ostatnio, a część jakiś czas temu i czekała na swoją kolej. Po prostu wzięłam się za te pęczki hurtowo.
Z
tego brązu powstał komplet dla mnie. Będzie pasował do kurtki.
Dla córki
odblaskowa-różowa czapka doda koloru czarnej kurtce
Szaro-popielata czapka i gładki komin mogą tworzyć komplet, ale nie muszą, i
nie mają jeszcze właściciela :) a mogą mieć - albo jednego, albo dwóch, wszystko możliwe.
Czapka zrobiona jest z włóczki Flower, natomiast szalo-komin z 2 motków Alaski Dropsa.
Mam jeszcze dwa kolory tej pęczkowej włóczki, więc niebawem możecie spodziewać się kolejnych udziergów.
Dzisiejsze czapki, a zwłaszcza różową córki, zgłaszam do akcji, którą ogłosiła
Ola
Mam nadzieję, że sprostam wyzwaniu i dam radę udziergać 1 czapkę miesięcznie.
Wbrew pozorom, to wcale nie jest łatwe, bo jak trzeba być systematycznym, to zaczynają się schody.
Dzisiaj na przykład pokazuję 3 czapki i przypuszczam, że w listopadzie będą następne. Jak będzie w przyszłych miesiącach - zobaczymy.
Listopadowa czapka zaliczona.
Dzięki wszystkim za odwiedziny i pozostawione komentarze.
Życzę udanego Święta Niepodległości i smacznych rogalików świętomarcińskich.
Pozdrawiam. Ola.