Wiadomo, że w hafcie nie chodzi o spodnią stronę, ale o front robótki. Chodzi o to, żeby było równo, żeby krzyżyki układały się w jedną stronę, żeby nie było prześwitów i dziurek między krzyżykami. Jednak zauważyłam, że i tak zwracamy uwagę na to jak wygląda spód naszego haftu. Ja przynajmniej zwracam, i nie ukrywam, że wolę jak jest ładnie, a pęczków to nie toleruję - nie wiem, może to takie zboczenie.
Aktualnie mam na tamborku haft z SALa imbryczkowego.
Nie jest to trudna robótka i na dodatek nie wymagająca wielu kolorów nitek, przez co tył wygląda tutaj dość względnie.W wielokolorowych haftach nie jest tak wesoło, ale staram się jak mogę.
Na początku mojej przygody z haftem nie bardzo przykładałam się do estetyki tyłu i dlatego cieszę się, że nie mam zdjęć z tego okresu, bo byłby wstyd przez duże F :)
Pozdrawiam wszystkich zaglądających.
Dziękuję za komentarze.
Kto wygrał skarpety ogłoszę niebawem.
Życzę udanego weekendu.
Ola.




