Mamy już dwa tygodnie po świętach, a ja nie pokazałam jeszcze wszystkiego co powstało w ubiegłym roku, z przeznaczeniem na święta właśnie.
Dzisiaj przychodzę z dwoma chustami. Dawno ich nie dziergałam i dlatego z wielką ochotą zgodziłam się je zrobić. Obie piękne - każda inna.
Pierwsza to
"romantyczna chusta" od Dropsa. IK podsunęła nam kilka wersji kolorystycznych do wyboru i moja zamawiająca zdecydowała się na wiśnię. Chusta wyszła fantastycznie i podoba mi się tak bardzo, że mam ochotę na kolejną. Tym razem może w szarościach. Jak czas pozwoli, to z pewnością się skuszę. Wszelkie podpowiedzi co do tego jak dziergać i jak dobrać kolory można znaleźć na stronie niezastąpionej
Intenrywnie Kreatywnej.
Chusta powstała z włóczki Nord od Dropsa i jest bardzo ciepła.
Druga chusta to delikatna i eteryczna mgiełka z
alpaki z jedwabiem od Malabrigo. Chusta jest pajęczynką, ale daje przyjemne ciepełko. Jest prosta i elegancka a jedyną ozdobą są liście zaczerpnięte z chusty Haruni. Podoba się na tyle, że robiłam ją już dwa razy
tu oraz
tu.
Dziękuję, że pomimo mojej małej aktywności tutaj wciąż jeszcze mnie odwiedzacie i komentujecie :)
Pozdrawiam i życzę udanego 2019 roku
Ola