Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sznurek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sznurek. Pokaż wszystkie posty

piątek, 8 lutego 2019

Gwiazdki na drutach.


W ubiegłym roku zobaczyłam w internecie gwiazdki robione na drutach i od razu się w nich zakochałam. Okazało się, że nie są wcale trudne i robią się bardzo szybko. Zrobiłam ich bardzo dużo.     
Nie wszystkie załapały się na zdjęcia.




Te moherowe gwiazdeczki zdobiły choinki, a sznurkowe zdobią kanapy :)




Robiąc dwukolorowe gwiazdki trzeba tak dobrać nici, aby idealnie pasowały do siebie grubością. 
Moja gwiazdka różowo-szara powstała z różnych sznurków i niestety widać, że szara połówka jest delikatnie większa i się marszczy. Chciałam poprawić, ale Lenka nie chciała już jej oddać :)

Zastanawiam się, czy to już wszystko co miałam do pokazania jeszcze sprzed świąt. Chyba wszystko.    Jak mi się jeszcze coś przypomni, to uzupełnię.

Pozdrawiam.
Zapraszam na mojego instagrama - https://www.instagram.com/a_zurek_drutuje/
                     Ola.

czwartek, 17 stycznia 2019

Słoneczne podkładki ze sznurka.


Przypomniałam sobie, że nie zdążyłam pokazać Wam zrobionych w ubiegłym roku podkładek ze sznurka. Ten piękny, energetyczny kolor zakupiłam w Mila Druciarnia i wydziergałam bardzo modne ostatnio podkładki, które idealnie wpasowały się kolorystycznie w mieszkanie Młodych 😉







Dziergałam na drutach nr 10 i zużyłam 4 motki sznurka po 100 m.
Powstały 4 podkładki w wielkości 30 cm x 40 cm i 6 podkładeczek pod kubek.

To jeszcze nie koniec mojej przygody ze sznurem.
Udało mi się zrobić poduchy, ale pokażę je może w następnym poście.

Pozdrawiam Was gorąco.
          Ola





środa, 28 grudnia 2016

Prezent ze sznurka.


W kwietniu zamówiłam sznurek z przeznaczeniem na konkretną rzecz.

Miał powstać dywanik do pokoju mojej Córy.
Z wielką ochotą zabrałam się za szydełkowanie i nawet nieźle mi szło, ale zaczęły się schody. Okazało się, że dywanik powinien być większy a sznurka jest za mało. W sklepie, gdzie ów sznurek kupiłam nie ma potrzebnego koloru i trzeba czekać.
Zanim kolor się pojawił mój zapał osłabł.
Niby coś tam dziubałam, ale im dywanik większy tym ja z coraz mniejszą ochotą się za niego zabierałam. Leżał zatem taki rozgrzebany i leżał.
Cierpliwy był. I Córa też była cierpliwa. Miała go niby dostać w październiku, na imieniny. Jednak nie dałam rady się z nim zmierzyć.
Żartowałyśmy nawet, że za parę lat go dostanie.
Może dostanie. Jak dobrze pójdzie.
Postanowiłam jednak zrobić Pauli niespodziankę i skończyć jej dywan na gwiazdkę.
W pocie czoła z pomocą mojego M, który rozwijał sznurkowe kulki, szydełkowałam wieczorami ten prezent. Nie było łatwo, bo akurat moja panna miała mało wyjściowych wieczorów. Jakby coś przeczuwała więcej czasu spędzała do domu. Jednak udało się.
Jakie było zdziwienie, gdy odpakowała wielki prezent. " No nie wierzę, mamo kiedy Ty go zrobiłaś ?"
Trochę wysiłku mnie to kosztowało, ale widzieć jej radość i minę - bezcenne.

Przejdźmy zatem do prezentacji










Dywanik ma średnicę 160 cm. Jak widać dywanik jest wygodny.  Jest odpowiedni i do zabawy i do wypoczynku.
Może nawet trochę zdobi :)

Tym postem kończę pokaz tego nad czym pracowałam przed świętami. To znaczy prezentowy pokaz, bo mam jeszcze w zanadrzu komplet zimowy mojej Lenutki, który jest noszony na okrągło. Nie było czasu go obfocić i pokazać. Jak to mówią : co się odwlecze, to nie uciecze.

Pozdrawiam gorąco.
                Ola





czwartek, 14 kwietnia 2016

Co to będzie?



Materiał już jest.           Wreszcie się doczekałam.


      narzędzie też jest


     ale czy ja podołam ?


Trzymajcie kciuki
Ola




LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...