Chusta z cieniutkiego Kid Moheru w kolorze wiśniowo-rudym.
Postanowiłam wykończyć ją trochę inaczej niż zwykle i zamiast ażurów mamy falbankę. Moim zdaniem zyskała przez to na ogólnym wrażeniu.
Wzór mój ulubiony - Gail. Zużyłam prawie 2 motki włóczki.
Chusta jest milutka, zwiewna, romantyczna i do tego cieplutka. Mam nadzieję, że się spodoba i posłuży wczesną wiosną( i nie tylko:) )
Dzisiaj do zdjęć zaświeciło słonko, ale zabrakło etatowej modelki, dlatego musiałam sobie poradzić i do współpracy zaprosiłam rośliny ogrodowe. Zimą się nudzą więc z ochotą się zgodziły:)
W niedzielę powędruje do właścicielki.
Witam serdecznie moje nowe obserwatorki. Życzę przyjemności podczas odwiedzin.
Dziękuję wszystkim za komentarze i za to, że jesteście:)))
Pozdrawiam. Ola.
czwartek, 14 marca 2013
wtorek, 12 marca 2013
Rudy baktus.
Baktus ukończony.
Zrobiony jest z 1 motka Magic Angory.
Aby zużyć cały motek włóczki ważę ją w trakcie roboty. Gdy dobrnę do połowy motka zaczynam gubić oczka. Z tego co wiem metodę tą praktykuje większość z robiących na drutach.
Prościutki w robocie szalik, ale bardzo efektowny.
Właściwy kolor włóczki widoczny jest na ostatnich zdjęciach.
Baktus ma już właścicielkę i niebawem do niej poleci:)
Cieszę się, że do mnie zaglądacie. Witam nowe oberwatorki. Proszę, wyrażajcie swoje opinie.
Nie tylko te dobre.
Pozdrawiam z uśmiechem. Ola.
Zrobiony jest z 1 motka Magic Angory.
Aby zużyć cały motek włóczki ważę ją w trakcie roboty. Gdy dobrnę do połowy motka zaczynam gubić oczka. Z tego co wiem metodę tą praktykuje większość z robiących na drutach.
Prościutki w robocie szalik, ale bardzo efektowny.
Właściwy kolor włóczki widoczny jest na ostatnich zdjęciach.
Baktus ma już właścicielkę i niebawem do niej poleci:)
Cieszę się, że do mnie zaglądacie. Witam nowe oberwatorki. Proszę, wyrażajcie swoje opinie.
Nie tylko te dobre.
Pozdrawiam z uśmiechem. Ola.
poniedziałek, 11 marca 2013
Biało...
Myślałam, że wczorajszym wpisem przywołam wiosnę, a jednak nie.
Dzisiaj śniegu ponad kostki i cały czas sypie.
Czy ta aura zwariowała?
Zatem witam zimowo, ale z ciepłym uśmiechem, moją nową obserwatorkę:)
Trzymajcie się cieplutko. Ola..
Dzisiaj śniegu ponad kostki i cały czas sypie.
Czy ta aura zwariowała?
Zatem witam zimowo, ale z ciepłym uśmiechem, moją nową obserwatorkę:)
Trzymajcie się cieplutko. Ola..
niedziela, 10 marca 2013
Kwiatki mówią kolorem.
Jednak coś tam żyje pod śniegiem. Nawet kwitnie!
Poszłam luknąć na ogródek, a tam miła niespodzianka.
Przebiśnieg się przebił i nieśmiało kwitnie wśród wykukujących tulipanów.
Krokusiki wystawiły fioletowe główki.


Biały pierwiosnek próbuje się odznaczać na tle śniegu.
Największe zdumienie wzbudziły stokrotki, mizerne i wątłe, ale na różowo kwitną. Moje kwiatki:)
Pąki widać już na bzie i tawlinie jarzębolistnym.
W domu pięknie zakwitł amarylis
a koloru dodają 8 marcowe tulipanki
Przyroda się budzi, zatem i my też musimy nastrajać się optymistycznie.
Byle do wiosny!!!
Witam nową Obserwatorkę - moją imienniczkę.
Dzięki wszystkim za odwiedziny.
Pozdrawiam. Ola.
Poszłam luknąć na ogródek, a tam miła niespodzianka.
Przebiśnieg się przebił i nieśmiało kwitnie wśród wykukujących tulipanów.
Krokusiki wystawiły fioletowe główki.
Największe zdumienie wzbudziły stokrotki, mizerne i wątłe, ale na różowo kwitną. Moje kwiatki:)
Pąki widać już na bzie i tawlinie jarzębolistnym.
W domu pięknie zakwitł amarylis
Przyroda się budzi, zatem i my też musimy nastrajać się optymistycznie.
Byle do wiosny!!!
Witam nową Obserwatorkę - moją imienniczkę.
Dzięki wszystkim za odwiedziny.
Pozdrawiam. Ola.
sobota, 9 marca 2013
Zima trzyma.
Zima chyba czegoś zapomniała, bo się wróciła i śnieży.
Wcale mnie to nie cieszy. Rano trzeba skrobać szyby i chodniki zasypane i śliskie.
A już mnie ręce świerzbiły żeby w ogródku coś robić. Pierwszy raz się cieszę, że czasu zabrakło, przynajmniej nie poodkrywałam roślinek i mam nadzieję, że nie pomarzły.
Natomiast robótkowo sprawy mają się tak: wspomniany onegdaj sweterek dla pewnej Pani się kończy, baktus dla koleżanki się kończy, chusta dla solenizantki się zaczyna:) I co w związku z tym mam Wam pokazać, hmm?
Ostatnio mniej krzyżykuję, dlatego pogrzebałam w archiwum,
by odkurzyć dziś haft.
"Portret Helenki" Wyspiańskiego haftowałam kilka lat temu. Jak zwykle użyłam muliny DMC.
Najpierw spójżcie na oryginalny obraz
Witam nową obserwatorkę - proszę rozgość się.
Pozdrawiam nadal zimowo. Ola.
Wcale mnie to nie cieszy. Rano trzeba skrobać szyby i chodniki zasypane i śliskie.
A już mnie ręce świerzbiły żeby w ogródku coś robić. Pierwszy raz się cieszę, że czasu zabrakło, przynajmniej nie poodkrywałam roślinek i mam nadzieję, że nie pomarzły.
Natomiast robótkowo sprawy mają się tak: wspomniany onegdaj sweterek dla pewnej Pani się kończy, baktus dla koleżanki się kończy, chusta dla solenizantki się zaczyna:) I co w związku z tym mam Wam pokazać, hmm?
Ostatnio mniej krzyżykuję, dlatego pogrzebałam w archiwum,
by odkurzyć dziś haft.
"Portret Helenki" Wyspiańskiego haftowałam kilka lat temu. Jak zwykle użyłam muliny DMC.
Najpierw spójżcie na oryginalny obraz
A teraz obraz haftowany
Jak tak patrzę na Wasze hafty i moje stare dziełka, to dostaję ochotę na krzyżykowanie czegoś nowego i dużego. Teraz jednak przyszła era drutów i niestety na duże krzyżykowe projekty brak czasu, ale na pewno do krzyżyków wrócę. Bo lubię:)
Dziękuję,że tutaj zaglądacie. Dziękuję za miłe komentarze, które bardzo motywują.Witam nową obserwatorkę - proszę rozgość się.
Pozdrawiam nadal zimowo. Ola.
piątek, 8 marca 2013
Gruszkowa zieleń.
Wreszcie pokazuję!
Wykonany jest z 1 i 3/4 motka Malabrigo Baby Silkpaca w kolorze gruszkowej żółtawej zieleni.
Wyszedł taki rozmiar jak zakładałam, tj. 60x210 cm
Wzór z netu. Widziałam kilka pięknych wykonań tego szala, ale wszystkie z czerwonej włóczki.
Muszę przyznać nieskromnie, że ta zieleń wygląda równie pięknie.
Na zdjęciach widać szlachetność włóczki. Jedwab z alpaką jest mięciutki, lejący i błyszczy się. Wygląda jakby we włóczkę wplątana była srebrna nitka.
Marysiu! Twój szal jest gotowy i czeka na swoją panią.
Dziękuję, że tutaj zaglądacie. Dziękuję za miłe komentarze. Witam nowe obserwatorki.
Pozdrawiam. Ola.
Wykonany jest z 1 i 3/4 motka Malabrigo Baby Silkpaca w kolorze gruszkowej żółtawej zieleni.
Wyszedł taki rozmiar jak zakładałam, tj. 60x210 cm
Wzór z netu. Widziałam kilka pięknych wykonań tego szala, ale wszystkie z czerwonej włóczki.
Muszę przyznać nieskromnie, że ta zieleń wygląda równie pięknie.
Na zdjęciach widać szlachetność włóczki. Jedwab z alpaką jest mięciutki, lejący i błyszczy się. Wygląda jakby we włóczkę wplątana była srebrna nitka.
Marysiu! Twój szal jest gotowy i czeka na swoją panią.
Dziękuję, że tutaj zaglądacie. Dziękuję za miłe komentarze. Witam nowe obserwatorki.
Pozdrawiam. Ola.
czwartek, 7 marca 2013
Zaproszenie
Zapraszam wszystki do zaglądania do Pawanny
Naprawdę warto.
Tymbardziej teraz, gdy Pawanna rozdaje cukierasy
Naprawdę warto.
Tymbardziej teraz, gdy Pawanna rozdaje cukierasy
poniedziałek, 4 marca 2013
Włóczkowo - zakupowo.
Zacznę od powitania moich nowych obserwatorek. Witajcie. Cieszę się, że chcecie mnie odwiedzać.
Teraz zakupowo.
Zamówiłam w e-dziewiarce włóczek na kilka projektów i jeszcze ciut ciut. Dostałam od nich rabat, to kupiłam nie bacząc na koszty. A co:) Wnioskuję teraz o wydłużenie doby. Narazie tylko o 12 godz. a później się zobaczy.:)
Wiosna puka do drzwi. Bardzo mnie to cieszy.
Zatem pozdrawiam wiosennie. Ola.
Teraz zakupowo.
Zamówiłam w e-dziewiarce włóczek na kilka projektów i jeszcze ciut ciut. Dostałam od nich rabat, to kupiłam nie bacząc na koszty. A co:) Wnioskuję teraz o wydłużenie doby. Narazie tylko o 12 godz. a później się zobaczy.:)
Widzicie te ilości? Z tych motków mają powstać trzy sweterki, otulacz, cztery chusty i trzy pary skarpet. Druty i gazetka też dojechały zatem front robót zapewniony.
Natomiast u Moniki sprawiłam sobie prezent imieninowy
Bardzo mi się podoba i jestem mega zadowolona, tym bardziej, że Monika dołożyła do prezentu drugą bransoletkę
i tym sposobem córce się udało zostać jej posiadaczką:)
W kopercie znalazłam również śliczną wiosenną zawieszkę - motylka, który już zdobi mój przedpokój. Monika - wielkie dzięki.
Dzisiaj o zakupach, to pokażę Wam ptaszki, obok których nie potrafiłam przejść obojętnie i musiałam kupić.
Będą świąteczną ozdobą stołu, bo to pieprzniczka i solniczka:)Wiosna puka do drzwi. Bardzo mnie to cieszy.
Zatem pozdrawiam wiosennie. Ola.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



