Jestem nimi uskrzydlona :)
Mama z naszyjnika też bardzo zadowolona. I zdziwiona kiedy ja go zrobiłam, bo nawet nie zauważyła.
Po tylu komplementach może się skuszę jeszcze i jakiś naszyjnik z długalaśnej nitki z koralikami popełnię :)
A teraz z innej beczki.
Pamiętacie mój zielony szal szydełkowy?
Pewnie tak, a z komentarzy mniemam, że się nawet podobał.
Szyleczko prosiła o wzór.
Trochę to trwało, ale odnalazłam i wstawiam do wykorzystania. Może innym szydełkującym też się przyda (tym bardziej, że idą chłody)
![]() |
| te kwiatki wykorzystałam do szydełkowej siatki - pamiętacie? |
![]() |
| tutaj dołączam bonus w postaci rozpiski i dodatkowo czapka i mitenki
|
Bardzo cieplutko witam nową obserwatorkę i jak zwykle zachęcam do komentowania.
Pozdrawiam, trzymajcie się zdrowo.
Ola.





