Ten rok miał być rokiem skarpety, zatem lutowa skarpeta zaliczona.
Oczywiscie skrętki, w bardzo sympatycznym kolorze.
Sama nie wiem czy to kawa z mlekiem, czy czekolada. Najważniejsze, że fajnie wygląda.
Powstały właściwie jako dodatek, lub jak kto woli, przerywnik od większego, nowego dla mnie, projektu, w którym trzeba uważać.
Na razie tyle widać.
Można póki co podziwiać kolorek, który baardzo mi sie podoba.
Oj, będzie on chyba hitem lata, bo w wielu sklepach zauważyłam takie jaskrawe zielenie.
Od ostatniego wpisu grono obserwatorów znowu sie powiększyło :)
Ach, jakże sie cieszę i serdecznie witam i zapraszam.
Serdeczności ślę.
Ola.
środa, 12 lutego 2014
sobota, 8 lutego 2014
Zatęskniłam.
Stęskniliście się za koralikami?
Bo ja tak.
Nawet nie przypuszczałam, że tak mnie to wciągnie, gdy zaczynałam moją koralikową drogę :)
Dzisiaj mam do pokazania kilka bransoletek, które ostatnio uplotłam.
Dwie - wzór znany - Koraliki Toho 11o -
Fiolet nakrapiany srebrem, wykończona również w srebrze z serduszkowymi zawieszkami
Kolejne, to moje pierwsze próby z cieniowaną nitką.
Te dwie są cieńsze, bo używałam Toho 11o
Wykończone w starej miedzi z zawieszkami w formie chińskich monet.
Ta jest grubsza, bo z Toho 8o
Wykończona w srebrze, dla odmiany, z zapięcie delfinkiem i zawieszką łapką.
Nawet fajnie te cieniowanki wyszły. Szkoda tylko, że nie mam innej nitki i wszystkie są w tym samym kolorze. Na pewno się poprawię i dokupię inne kolory.
I na koniec bransoleta składająca się z 5-ciu bransoletek.
Różne odcienie szarości i grafitów z mieniącymi się przebłyskami i dla dodania smaczku 3-ema czerwonymi koralikami - wykonana z Toho 11o nawleczonymi na czarnej nitce.
Bransoletkę zaklepała córka, ale będziemy ją nosiły na zmianę, bo mi się również spodobała :)
Witam nowego obserwatora. Miło mi, że tu jesteś.
Dziękuję wszystkim za odwiedziny i komentarze.
Przyjemnego weekendu życzę.
Do następnego wpisu już niebawem.
Ola.
Bo ja tak.
Nawet nie przypuszczałam, że tak mnie to wciągnie, gdy zaczynałam moją koralikową drogę :)
Dzisiaj mam do pokazania kilka bransoletek, które ostatnio uplotłam.
Dwie - wzór znany - Koraliki Toho 11o -
Fiolet nakrapiany srebrem, wykończona również w srebrze z serduszkowymi zawieszkami
Kolejne, to moje pierwsze próby z cieniowaną nitką.
Te dwie są cieńsze, bo używałam Toho 11o
Wykończone w starej miedzi z zawieszkami w formie chińskich monet.
Ta jest grubsza, bo z Toho 8o
Wykończona w srebrze, dla odmiany, z zapięcie delfinkiem i zawieszką łapką.
Nawet fajnie te cieniowanki wyszły. Szkoda tylko, że nie mam innej nitki i wszystkie są w tym samym kolorze. Na pewno się poprawię i dokupię inne kolory.
I na koniec bransoleta składająca się z 5-ciu bransoletek.
Różne odcienie szarości i grafitów z mieniącymi się przebłyskami i dla dodania smaczku 3-ema czerwonymi koralikami - wykonana z Toho 11o nawleczonymi na czarnej nitce.
Bransoletkę zaklepała córka, ale będziemy ją nosiły na zmianę, bo mi się również spodobała :)
Witam nowego obserwatora. Miło mi, że tu jesteś.
Dziękuję wszystkim za odwiedziny i komentarze.
Przyjemnego weekendu życzę.
Do następnego wpisu już niebawem.
Ola.
wtorek, 4 lutego 2014
W jesiennych barwach.
Znowu Angora Active, ale w całkiem innych kolorkach niż poprzednio.
Teraz królują rudości, brązy, żółcie.
Z 1 motka wydziergałam kolejnego entrelac'a. Popatrzcie.
Jeszcze mam ochotę na entrelac'a w turkusach. Po kominach i ślimaku zostały mi 2 motki, zatem muszę je jakoś wykorzystać :)
Pogoda zrobiła się iście wiosenna. Po śniegu już nie ma śladu.
A u Was zima trzyma ?
Życzę zdrówka.
Ola.
Teraz królują rudości, brązy, żółcie.
Z 1 motka wydziergałam kolejnego entrelac'a. Popatrzcie.
Pogoda zrobiła się iście wiosenna. Po śniegu już nie ma śladu.
A u Was zima trzyma ?
Życzę zdrówka.
Ola.
niedziela, 2 lutego 2014
Kartka dla Nikoli.
W ekspresowym tempie powstała urodzinowa karteczka dla chorej dziewczynki.
Hafcik wygrzebałam z moich zbiorów,
mulina DMC,
haftowałam na lekko błękitnej kanwie z błyszczącą nitką, którą dostałam od Eli.
Ciekawe ile kartek dotrze do Nikoli.
Mam nadzieję, że dużo.
Moja pofrunie jutro.
Jeśli ktoś chciałby jeszcze dołączyć do akcji, to po szczegóły zapraszam tu.
Fajnie, że grono obserwatorów znowu się powiększyło.
Serdecznie witam i zapraszam do częstego zaglądania i komentowania.
Wszystkie głosy mile widziane :)
Życzę udanej niedzieli.
Ola.
Hafcik wygrzebałam z moich zbiorów,
mulina DMC,
haftowałam na lekko błękitnej kanwie z błyszczącą nitką, którą dostałam od Eli.
Ciekawe ile kartek dotrze do Nikoli.
Mam nadzieję, że dużo.
Moja pofrunie jutro.
Jeśli ktoś chciałby jeszcze dołączyć do akcji, to po szczegóły zapraszam tu.
Fajnie, że grono obserwatorów znowu się powiększyło.
Serdecznie witam i zapraszam do częstego zaglądania i komentowania.
Wszystkie głosy mile widziane :)
Życzę udanej niedzieli.
Ola.
sobota, 1 lutego 2014
Gruby komin i męska czapka.
Zrobiło się zimno, to i zapotrzebowanie na różne ogrzewacze wzrosło.
Zatem siedzę i dziergam.
Lubię to.
Tym razem grubaśna włóczka Doris 100% akryl i druty nr 7 na żyłce.
Robota paliła się w rękach :)
Wzór: prosty dżersej wykończony ryżem żeby się nie wywijał.
Ozdobnikiem jest pas wzoru przez całą długość komina.
Synowa z komina zadowolona.
Powstała również czapka, dodatek do czarnego komina z Alaski Dropsa.
Chłopakowi komin się spodobał i zażyczył sobie jeszcze czapkę.
Mówi i ma :)
Mam nadzieję, że czapka również przypadnie do gustu.
Dzięki za wszystkie, cudowne komentarze.
Fajnie, że mnie odwiedzacie.
Pozdrawiam.
Ola.
Zatem siedzę i dziergam.
Lubię to.
Tym razem grubaśna włóczka Doris 100% akryl i druty nr 7 na żyłce.
Robota paliła się w rękach :)
Wzór: prosty dżersej wykończony ryżem żeby się nie wywijał.
Ozdobnikiem jest pas wzoru przez całą długość komina.
Synowa z komina zadowolona.
Powstała również czapka, dodatek do czarnego komina z Alaski Dropsa.
Chłopakowi komin się spodobał i zażyczył sobie jeszcze czapkę.
Mówi i ma :)
Mam nadzieję, że czapka również przypadnie do gustu.
Dzięki za wszystkie, cudowne komentarze.
Fajnie, że mnie odwiedzacie.
Pozdrawiam.
Ola.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

