sobota, 4 stycznia 2014

Skrętki i męski komin.

Jako pierwsze w tym roku zeszły z drutów skarpety.

 
  

 

 
Oczywiście skrętki, bo są bardzo uniwersalne.
Włóczka Big Fabel Dropsa wyrobiona co do centymetra.
Druty bambusowe Addi nr 5.
Pierwszy raz dziergałam skarpetowymi bambusami i stwierdzam, że robi się nimi bajecznie - są lekkie i nie wypadają, nie ślizgają się. Rewelacja.
Muszę kupić sobie jeszcze cieńszy komplet.

W międzyczasie zrobiłam jeszcze komin dla mężczyzny.
Powstał z 2 motków czarnej Alaski Dropsa na drutach z żyłką nr 5,5.







Z Alaski dziergałam po raz pierwszy i chętnie do niej jeszcze wrócę.
Czarny jest naprawdę czarny, włóczka jest gładka i fajnie się z niej dzierga.

Do zobaczenie wkrótce.
Pozdrawiam.
Ola.

środa, 1 stycznia 2014

Robótkowo zaczęłam.

Jak Wam minęła Noc Sylwestrowa?

Mój M wolałby normalnie iść spać, niż męczyć się :) do 12-tej i później 'rozdziwiać' się na sztuczne ognie, a rano obudzić się niewyspanym.
Czy Wasi Panowie też tak mają, że wyrośli już z zabaw do białego rana?
Jeśli nie, to zazdroszczę.

W dzisiejszym poście - pierwszym w nowym roku nie chciałam być monotematyczna, dlatego będzie różnorodność robótek.

Pokaz otwierają, jak to bywa ostatnio, bransoletki


 
 
 








Szydełko w ręku, to zrobiłam szybciutko zakładeczkę dla Ariadny, która poleciała wraz z wędrującą książką (zakładka poleciała, nie Ariadna)





Na drutach powstaje sweterek dla synowej. Śliczny kolor, prawda?


Oczywiście na swoją kolej czeka zaczęty obrus szydełkowy - jest baaardzo cierpliwy

Naszykowałam sobie włóczek skarpetkowych i będę często Was zarzucać skrętkami i tradycyjnymi skarpetkami. Kto wie , czy tego roku nie ogłoszę ' rokiem skarpety' :))


No, w ten rok weszłam pracowicie robótkowo i oby tak dalej.
Tego bym sobie życzyła.

Dziękuję za odwiedziny, za komentarze, które zostawiacie. Szczególnie za cudowne życzenia noworoczne, które były takie bardzo od Was.
Witam z uśmiechem na ustach trzech nowych obserwatorów.
Proszę - rozgośćcie się.

Pozdrawiam.
Ola.

poniedziałek, 30 grudnia 2013

Nowy Rok bieży.

 


I nieubłaganie nadszedł czas, aby podsumować Stary Rok
i zrobić postanowienia na Nowy.

W ciągu tego roku działo się u mnie, oj działo.

Po pierwsze - na początku roku założyłam bloga. Bałam się trochę jak to będzie, czy znajdzie się ktoś, kto będzie chciał do mnie zaglądać.

Po drugie - dzięki blogowi poznałam wielu wartościowych ludzi, poznałam ich pasje, nawiązałam kontakty.

Po trzecie - poszerzyłam swój zakres robótkomaniactwa o koralikowanie.

Po czwarte - udało mi się stworzyć wiele chust, szali, czapek, kartek i telegramów, bransoletek, dwa swetry - nawet, wyhaftować metryczkę dla malenwa; wszystko możecie zobaczyć na blogu.

I najważniejsze, właściwie powinno być wymienione na pierwszym miejscu - w tym roku urodziła się moja Wnusia. Sama radość.

Podsumowując - ten 2013 rok uznaję go za bardzo udany. Oby ten przyszły okazał się tak owocny.
Zostało mi kilka prac zaczętych, do skończenia w przyszłym roku, zatem będzie się działo.

 
 
Dla wszystkich zaglądających
 
zostawiam życzenia
 
aby ten 2014 Rok był dla Was szczęśliwy
 
aby obfitował w super pomysły
 
aby zdrowie dopisało
 
aby znalazł się czas na robótkowanie
  
szampańskiej zabawy sylwestrowej

i

Do Siego Roku
 
Ola.
                         


niedziela, 29 grudnia 2013

Wędrująca książka.

Na pomysł wpadła Lawendowa Panna i wcieliła w życie Książkowe podaj dalej.

Ja dostałam książkę od Dominiki.
Przeczytałam w jeden dzień i teraz proponuję Wam, abyście też poznały "Irenę"
Małgorzaty Kalicińskiej.
Książka jest bez e-booka.


Kto chętny?
Piszcie komentarz.
Kto pierwszy ten lepszy.

Ola.

piątek, 27 grudnia 2013

Czekoladowa Swallowtail.

Chustę Swallowtail robiłam po raz drugi, ale tym razem z cieńszej włóczki niż poprzednio.

Skończyłam ją tuż przed świętami, jednak nie mogłam jej prędzej pokazać, bo miała być niespodzianką dla osoby, która do mnie czasami zagląda.
Po prostu nie mogłam zepsuć niespodzianki.

Przepiękną włóczkę Malabrigo Baby Silkpaca mogę polecać z czystym sumieniem.
Jest to mieszanka alpaki z jedwabiem, ręcznie farbowana, przez co jest delikatnie cieniowana.
Dzierga się z niej wspaniale a chusty są piękne, połyskujące, lejące i koronkowe.
Luksusowe.

Na tą chustę zużyłam trochę ponad 1 motek włóczki, dziergałam na drutach 3,5.


tutaj widać jaka to koronkowa pajęczynka















Szkoda, że zdjęcia nie oddają koloru i całego piękna chusty.
Latem z pewnością prezentowałaby się znacznie lepiej.

Śmiałam się sama z siebie, bo włóczkę podarowałam rok temu a chustę zrobiłam dopiero w tym roku.
Właściwie jeden prezent na dwie Gwiazdki - nieźle co?

Chciałam bardzo wszystkim podziękować za życzenia świąteczne, które od Was otrzymałam.

Pozdrawiam.
Ola.

czwartek, 26 grudnia 2013

Koraliki gwiazdkowe i niespodziewana kartka.

Jeszcze do Wigilii prezentowo bransoletkowałam.

Nawlekałam, wykańczałam i szybciutko coś dla siebie jeszcze chciałam zrobić.
Przed świętami nie miałam czasu żeby pokazać.
Spójrzcie dzisiaj

Te dwie łączki są prezentem dla wnuczek znajomego , myślę, że sprawią dziewczynkom radość
 


Taka sama jak mikołajkowa, dla większej dziewczynki :) Już w międzyczasie taką jedną zrobiłam, ale nie było czasu pokazać.



Gąsieniczka dla półsłodkiej dziewczynki :)





Te dwie dla moich dziewczynek - córki i synowej






A ta dla mnie - a co, mnie też się coś od życia należy.




W przeddzień Wigilii, wieczorkiem, odwiedził mnie pan listonosz i przyniósł niespodziankę od Agatki.
Bardzo niespodziewaną niespodziankę.
Piękną karteczkę z życzeniami, sianko na wigilijny stół i pyszne herbatki.




Agatko, jeszcze raz wielkie dzięki.

Jak Wam mijają Święta?
U mnie spokojnie, wypoczynkowo.
Wczoraj było bardzo rodzinnie a dzisiaj leniuchujemy. Ja mam wreszcie czas na książkę.
Szkoda, że Gwiazdka jest raz w roku :))

Pozdrawiam.
Ola.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...