sobota, 2 grudnia 2017
Bombka w ramce.
Czy ktoś jeszcze pamięta moją haftowaną bombkę?
Przez cały rok szukałam do niej odpowiedniej ramki.
Raz nawet kupiłam, ale okazało się, że musi być trochę szersza. Odpowiedni rozmiar dobrałam w tym tygodniu.
Marzyła mi się ramka bardziej ozdobna, ale kolejny raz się przekonuję, że jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma.
Nie marudzę. Nawet mi się podoba.
Obrazek będzie zdobił ścianę przedpokoju podczas świąt a na czas adwentu zrobiłam "wieniec" adwentowy. Potrzebowałam 4 biedronkowe słoiczki po jogurcie, 4 świeczki, trochę wstążki, tekturkowe cyferki i... już. Taki minimalizm.
Wszystkiego dobrego na ten przedświąteczny czas.
Pozdrawiam. Ola
niedziela, 26 listopada 2017
Bransoletki z czerwonych koralików.
Czy ktoś pamięta kiedy na blogu gościły koraliki ? Oj, bardzo dawno.
Dzisiaj potraktowałam je jako odskocznię od haftów i drutów.
Z przyjemnością zabrałam się za czerwoną bransoletkę dla koleżanki. Miała być jedna, ale zrobiły się dwie, tak dla wyboru.
Jako pierwszą zrobiłam tą bransoletkę z zawieszką.
Do koralików jakie wybrała koleżanka dodałam dwa rodzaje lekko połyskujących, też czerwonych i zrobił się taki delikatny mixt. Dorobiłam jeszcze zawieszkę i bransoletka gotowa.
Użyłam koralików Toho 11o, 6 w rzędzie.
Użyłam zapięcie magnetyczne, koraliki Toho 11o, 5 w rzędzie.
Wydaje mi się, że wiem, którą wybierze koleżanka.
Jutro się przekonam czy trafiłam w gust.
Przyjemnej niedzieli wszystkim życzę i udanego tygodnia.
Pozdrawiam. Ola.
czwartek, 16 listopada 2017
Karteczka z potrzeby serca.
Ta karteczka powstała dla kogoś, kogo lubię.
Delikatna, prosta, skromna, ozdobiona małym hafcikiem.
Z najlepszymi życzeniami.
Pozdrowienia dla wszystkich
Ola.
niedziela, 12 listopada 2017
Czarna poppy.
Słoneczko nas dzisiaj zaskoczyło, zatem pędzę z moją modelką na dwór, aby zrobić kilka zdjęć nowej czapce. Ta nowość, to czarna poppy testowana dla tej samej Pani, co pokazywany wcześniej toczek.
Wiadomo, że udziergi z czarnej włóczki fotografuje się baaardzo trudno. Wiadomo także, że ja do wytrawnych fotografów nie należę, zatem proszę o pobłażliwość.
Czapkę poppy robiłam po raz pierwszy i podpierałam się opisem Efci.
Na czapkę nabrałam 50 o. na druty nr 4,5. Przerobiłam 8 motywów rzędami skróconymi.
Ściągacz robiłam na drutach nr 4.
Kwiatek na szydełku wg tego wzoru.
Zużyłam 1,5 motka włóczki KARISMA firmy Drops.
Już niebawem dowiem się, czy czapka będzie pasować.
Wiem jedno, że ja siebie w takim fasonie nie widzę.
Dziękuję za komentarze pod ostatnim postem a w imieniu Lenki za życzenia.
Pozdrowienia dla zaglądających i słoneczka na najbliższy tydzień życzę
Ola
wtorek, 7 listopada 2017
Urodzinowa pamiątka dla Lenki
Minął już kolejny rok i nasza Lenusia kończy właśnie 4 lata.
Oczywiście zrobiłam dla Niej pamiątkową karteczkę, na której wyhaftowałam postać z ostatniej części salu u Chagi. Bardzo mi się spodobała ta rezolutna dziewczynka grająca na trąbce.
Karteczka oprawiona w moim stylu, bez fajerwerków, tym razem w kolorze czerwonym.
W środku dołączone okolicznościowe życzenia.
Lenusiu, bądź szczęśliwa. Buziaczki ☺♥☼♥
wtorek, 31 października 2017
Mini Sal BB cz.4
Dzisiaj rzutem na taśmę przedstawiam czwartą odsłonę tego ślicznego haftu.
Wiem, wiem, że pisałam, że haftuje się ten obrazek świetnie, że kontury wcale nie przeszkadzają, że to sama radość tworzenia. Wszystko to prawda i dlatego haft powinien się pojawić znacznie wcześniej. Najważniejsze jest jednak to, że się zmieściłam w czasie.
Popatrzcie na te cudne postacie - ja jestem zauroczona chłopcem z bębenkiem. W każdej części mam swojego ulubieńca.
Czekam na kolejną część wzoru od Chagi.
Pewnie znowu zabiorę się za haft dość późno, może dopiero po świętach. W każdym razie w terminie się zmieszczę. To mogę obiecać.
Pozdrawiam.
Ola.
piątek, 27 października 2017
Toczek- czapka na drutach.
Idzie zima - czas na czapkę.
Chętnie zabrałam się do dziergania, oderwałam się od wszędobylskich (ostatnio) krzyżyków.
Pierwszą wersję czapki zrobiłam dokładnie tak jak podawali we wzorze i niestety wyszła zbyt opięta. Postanowiłam dołożyć jeszcze do grubości włóczki, aby wzór był bardziej wypukły. Wzięłam ciut grubsze druty, odjęłam jeden motyw wzoru na obwodzie, zrobiłam troszkę wyższe rondko i tym razem czapka była za duża. Właściwie za głęboka.
Za trzecim podejściem się udało.
Trzeba było pokombinować, ale nie żałuje czasu, który tutaj poświęciłam. Chętnie zrobiłabym dla siebie taki toczek, bo fason bardzo mi się podoba, jednak nie każdemu jest do twarzy w takich czapkach. Ja się właśnie zaliczam do tej grupy. Ciekawe czy zamawiająca będzie ją nosić,czy może puści ją dalej. Może uzna, że jej także ten fason nie pasuje. Zobaczymy.
Dla porównania wstawiam zdjęcie z internetu, które było motywacją do dziergania.
Na czapkę potrzeba 1,5 motka Limy, niepełen motek Alpaki i druty 4,5.
Dzięki za komentarze pod poprzednim postem.
Wiadomość dla wtajemniczonych - braku literki nikt nie zauważył. Dopiero jak powiedziałam, to się zdziwili.
Pozdrowienia. Ola
piątek, 20 października 2017
Czarne i białe.
W tym roku na moim blogu zdecydowanie dominuje haft i karteczki.
Dzisiaj również przychodzę do Was z haftowanymi karteczkami. Tak się złożyło, że z białą i czarną.
Zacznijmy od czarnej.
Jest to voucher - prezent od koleżanki dla koleżanki.
Zamawiająca pozostawiła mi pełną dowolność w kolorystyce i wyborze haftu. Oczywiście całość musiała powstać "na już", bo pomysł zrodził się dość późno i trzeba było galopować.
Biała karteczka, to kolejne ślubne łabądki.
Delikatnie, skromnie, bez przepychu - czyli moja normalność.
Całość schowana w pudełeczku z okienkiem.
Teraz wracam do Salu BB. Muszę się spieszyć, aby zdążyć w terminie.
Pozdrawiam i słoneczka wszystkim życzę
Ola
Subskrybuj:
Posty (Atom)



